Nowe oblicze stawów na DojlidachAndrzej Kłopotowski, 2010-02-11, Za trzy lata otoczenie zalewu w Dojlidach zmieni się nie do poznania. Będzie tu znacznie większa plaża, boiska, pole biwakowe, hotel i zaplecze gastronomiczne Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Ga
 Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Ga O uporządkowanie terenu upominali się już dwa lata temu radni z komisji sportu i turystyki. Do tej pory jednak Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji skupiał się jedynie na "łataniu" bieżących potrzeb - jak prysznice, szatnie czy sanitariaty. Teraz w końcu powstały kompleksowe plany na Dojlidy. Koncepcję przygotowała pracownia Zenona Zabagło.
- W oparciu o nią już w poniedziałek ogłaszamy przetarg na wykonanie dokumentacji technicznej, która pozwoli nam starać się o środku unijne - mówi Adam Popławski, dyrektor białostockiego MOSiR-u.
A chodzi o pieniądze z puli na rozwój infrastruktury turystycznej. Marszałek będzie je dzielić w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na przełomie maja i czerwca. Urzędnicy wyliczyli, że może w sumie chodzić o 15 mln zł. Liczą, że połowę tej kwoty dołoży właśnie marszałek.
Gdyby się udało, Dojlidy w ciągu dwóch lat - 2012 i 2013 - przejdą gruntowną metamorfozę. Dziś wybierając się na plażę natkniemy się na pamiętające jeszcze poprzednią epokę pawilony plażowe oraz kilka budek z tzw. małą gastronomią. Na poziomie są tylko wypożyczalnie sprzętu wodnego. Nie można narzekać raczej też na boiska do piłki plażowej. Za kilka lat ma być zgoła odmiennie.
Do hotelu nad zalewem...
Już na wejściu od strony ul. Plażowej powita nas kompleks hotelowo-gastronomiczny. W nim znajdzie się 80 miejsc w standardzie trzech gwiazdek. Jak mówi Popławski, decyzję o budowie hotelu podjęto po tym, gdy okazało się, że coraz lepiej radzi sobie inny obiekt "mosirowski" przy u. Wołodyjowskiego.
- Jeszcze dwa lata temu cieszył się obłożeniem góra 40 proc. Dziś przekracza już 70 proc. Hotel przy zalewie byłby zapleczem z salami bankietowymi oraz konferencyjnymi - dodaje Popławski.
Dodatkowo mógłby zainteresować studentów przyjeżdżających do pobliskiej WSAP. Za nim zaczynałaby się już strefa rekreacyjna - ze ścieżkami rowerowymi, plażą, placami zabaw, boiskami do piłki i siatkówki plażowej. A za mariną miejsce na kempingowozy.
- Ten rodzaj turystyki jest coraz bardziej popularny. Pomyśleliśmy więc, że stworzymy i w Białymstoku miejsce na tego typu pojazdy - dodaje wiceprezydent Tadeusz Arłukowicz.
Ostatnimi atrakcjami byłaby kładka prowadząca na wyspę na zalewie. Dalej można by było utworzyć jeszcze wyciąg do nart wodnych. Z tym że gmina nie będzie budować go już samodzielnie. Czeka na propozycje od zainteresowanych tego typu inwestycją firm. Dookoła zalewu zaś powstałaby ścieżka rowerowo-spacerowa, zimą wykorzystywana jako trasa do biegów narciarskich.
"Irena" i "Cecylia" w wodach Dojlid
To nie koniec pomysłów związanych z zalewem. Wiadomo już, że możliwe jest połączenie w jeden kompleks kilku stawów - patrząc na plan miasta nad dzisiejszym zalewem są jeszcze stawy "Dojnowski", "Średnik", "Torfowy", "Zaściankowy", "Cecylia" oraz "Irena". Na wschód od zalewu - "Ordynacki I" oraz "Ordynacki II".
- Wiele osób podnosiło kwestie, by połączyć stawy w większy kompleks. Z naszych analiz hydrograficznych wynika, że jest taka możliwość - mówi Arłukowicz.
Pod uwagę brane są dwie koncepcje. Pierwsza z nich zakłada połączenie sześciu stawów znajdujących się nad zalewem i połączenie ich z dzisiejszym zbiornikiem wąskim, stumetrowym przejściem. Druga z możliwości to połączenie w jedną całość sześciu wspomnianych stawów z dzisiejszym zalewem już na całej szerokości. Powstałby wówczas duży akwen o powierzchni około 60 hektarów - dziś Dojlidy liczą 32,5 hektara. Arłukowicz nie ukrywa, że bardziej realne jest to drugie rozwiązanie. Żałuje tylko nieco, że znikną wówczas bezpowrotnie "Cecylia" i "Irena". Żartuje, że mogłyby powrócić jako nazwy hotelu i restauracji. Według wstępnych wyliczeń na połączenie stawów potrzeba by było około 8 mln zł w pierwszym wariancie i 20 mln zł w drugim. Pieniądze miasto chciałoby pozyskać ze środków unijnych lub funduszu ochrony środowiska. Być może część pochodziłaby ze sprzedaży wydobytego z zarośniętych dziś stawów torfu.
Do tego doliczyć trzeba jeszcze przebudowę ulicy Plażowej i grobli, która zabezpiecza cały zalew właśnie od tej strony. Wiadomo, że ulicę trzeba by było podnieść do góry, by znalazła się na równi z zalewem. Na połączenie musiałyby też zgodzić się władze gminy Supraśl - na jej terenie leży część stawów. Dodatkowo MOSiR zastanawia się nad wydzierżawieniem jednego z "Ordynaków", gdzie powstałoby łowisko wędkarskie. Arłukowicz pytany o terminy, zapowiada, że realnie prace związane z poszerzeniem zalewu mogłyby ruszyć w 2012 czy 2013 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok Na plaży będą trasy narciarskie (zobacz plany i wizualizację - autorstwa Pracowni Pana Zenona Zabagły)Urszula Walesiuk, 12 lutego 2010, Plac zabaw dla dzieci, ścieżka zdrowia, wyciąg na linowe narty wodne – to wszystko znajdzie się na plaży na Dojlidach.
Plan plaży w Dojlidach (Ośrodek Sportów Wodnych Dojlidy)
(Ośrodek Sportów Wodnych Dojlidy) Już w 2013 roku będzie można uczęszczać do odnowionego ośrodka sportów wodnych "Dojlidy”. Rozbudowa i renowacja plaży, a także nowe budynki, to główne cele inwestycji Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Białymstoku.
– W projekcie skupiliśmy się głównie na zwiększeniu powierzchni plaży i przestrzeni rekreacyjnej. W ramach czego ma powstać pole namiotowe i campingowe – informuje Adam Popławski, dyrektor MOSiR-u. – Ważny jest również zakup nowego sprzętu.
W tej chwili ośrodek zajmuje ponad 50 hektarów i jest obiektem sezonowym działającym od maja do września. W sezonie letnim służy mieszkańcom Białegostoku i okolic dostępem do plaży i Zalewu Dojlidzkiego oraz wypożyczalnią sprzętu pływającego. Wolny czas można spędzić grając w siatkówkę plażową, plażową piłkę nożną lub koszykówkę na ogólnodostępnych boiskach. W słoneczne dni można opalać się na plaży, korzystać z kąpieliska, pływać kajakiem lub łodzią wiosłową po wodach Zalewu Dojlidzkiego.
– Nowe elementy ośrodka w Dojlidach pozwolą na całoroczne korzystanie z obiektu – kontynuuje dyrektor. – W okresie zimowym skupimy się przede wszystkim na obiekcie hotelowym z gastronomią i obiekcie konferencyjno-bankietowym oraz ścieżkach rowerowych, sezonowo zmienianych na trasy narciarskie.
Istotne jest również planowane połączenie akwenów wodnych. Jak mówi dyrektor, dzięki połączeniu będzie możliwość zorganizowania regat na większą skalę. Oznaczać to też będzie możliwość ich obserwacji przez osoby przebywające na plaży. Po renowacji, która będzie realizowana w latach 2012-2013, zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci, znajdą coś dla siebie.
Projekt modernizacji jest rozłożony w czasie, aby przebieg prac nie zakłócał funkcjonowania ośrodka. Najmłodsi będą mogli skorzystać z placu zabaw, który zostanie dostosowany do dzieci w wieku przedszkolnym, jak również do tych w wieku szkolnym. Prócz spędzania czasu na plaży czy w wodzie będzie można skorzystać ze zmodernizowanych boisk do siatkówki i piłki nożnej. Powstanie również tzw. ścieżka zdrowia, przy której zostaną umieszczone urządzenia do ćwiczeń.
Koszt inwestycji jest duży, ale dyrektor MOSiR-u ma nadzieję na dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego i urzędu miasta.
(Ośrodek Sportów Wodnych Dojlidy) (Ośrodek Sportów Wodnych Dojlidy) |