Architektura: Zachód zrzyna od KrakowaDawid Hajok, 2009-03-17, Pawilon, który ma stanąć w Nowym Norku. Projekt: Unstudio (UNStudio z Amsterdamu) Krakowskie projekty inspirują zagraniczne pracownie architektoniczne. Nowoczesny gmach Muzeum Lotnictwa Polskiego, który powstaje w Czyżynach, znalazł swoje odbicie za oceanem. Projekt muzeum Lotnictwa Polskiego w Czyżynach (dzieło polsko-niemieckiej pracowni Pysall.Ruge Architekten z siedzibą w Berlinie) . Do tej pory nowych architektonicznych inspiracji krakowscy projektanci szukali wśród śmiałych wizji swoich zagranicznych kolegów po fachu. Współczesna architektura w stolicy Małopolski przegrywała z duchem historycznego miasta. Jeszcze do niedawna jako jeden z najciekawszych współczesnych obiektów wskazywano tu bowiem wzniesione na początku lat 90. muzeum Manggha przy bulwarze Wołyńskim. Dziś coraz głośniej mówi się już o nowych współczesnych ikonach architektury Krakowa, które wkrótce zmienić mają oblicze tego miasta. Wśród nich na czoło wysuwa się nowoczesny gmach Muzeum Lotnictwa Polskiego, który powstaje w Czyżynach. Koncepcja okazała się na tyle interesująca, że znalazła swoje odbicie w architektonicznej wizji biura projektowego za oceanem.
Jak kopiować, to tylko z dobrych wzorców
Propozycja formy pawilonu zaprojektowanego przez znane holenderskie biuro UNStudio z Amsterdamu, który stanąć ma w nowojorskim parku Battery, łudząco przypomina projekt krakowskiego gmachu Muzeum Lotnictwa Polskiego w Czyżynach. Nowoczesna bryła budynku muzeum to dzieło polsko-niemieckiej pracowni Pysall.Ruge Architekten z siedzibą w Berlinie. Kształtem nawiązywać ma do samolotu lub wielkiego śmigła. Monumentalny obiekt wywołuje jednoznaczne skojarzenia z lataniem. Lekkości dodają mu ogromne przeszklenia. Podobne wrażenie wywołuje ekspresyjna bryła pawilonu, który stanąć ma na Manhattanie. I choć oba projekty zupełnie nie przystają do siebie pod względem skali, to trudno nie dostrzec ich koncepcyjnego podobieństwa. Prezentowany w Europie i w Ameryce (między innymi na VII Międzynarodowym Biennale Architektury w Sao Paulo), chwalony przez międzynarodowe środowisko architektów, projekt budynku MLP najwyraźniej głęboko zapadł w pamięć holenderskiej pracowni.
Zapytani, co na ten temat sądzą, autorzy krakowskiego budynku odpowiadają, że sprawa jest im dobrze znana. - Tego odkrycia dokonaliśmy już przed miesiącem. To miłe, że nasz projekt okazał się na tyle ciekawy, że już znalazł swoich naśladowców. Cieszymy się jednak, że to my byliśmy pierwsi - dyplomatycznie odpowiada Bartłomiej Kisielewski z biura Pysall.Ruge Architektem. - Jak kopiować, to tylko z dobrych wzorców - dodaje ze śmiechem.
Gmach MPL na światowym poziomie
W architekturze dyskusje na temat świadomego czy niezamierzonego naśladownictwa pojawiają się bardzo często. W większości przypadków trudno jest jednak jednoznacznie stwierdzić, czy owe podobieństwa są czysto przypadkowe i wynikają z ducha czasu, czy może stanowią efekt nieuczciwych praktyk architektonicznych. W 2007 roku głośno zrobiło się wokół projektu filharmonii w Szczecinie, zaprezentowanego przez Studio Barozzi Vega. Do złudzenia przypominał on inny projekt centrum artystyczno-kulturalnego w Gandawie powstały w 2001 roku, autorstwa Clausa en Kaana. O podobnych historiach aż huczą fora internetowe portali architektonicznych. Najczęściej jednak nie wychodzą poza nie.
- W ubiegłym roku sami zostaliśmy posądzeni o zrzynanie z innych. Wówczas chodziło o koncepcję Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu, za którą dostaliśmy III miejsce w konkursie architektonicznym. Zarzucono nam wówczas, że skopiowaliśmy projekt Muzeum Sztuki Współczesnej z Nowego Jorku opracowany przez japońskich architektów z Kazuyo Sejima i Ryue Nishizawa z pracowni SANAA - wspomina Kisielewski.
Niezwykle rzadko zdarza się jednak, aby główni zainteresowani w tego typu sporach decydowali się dochodzić swoich racji w sądzie. Nie łatwo jest bowiem udowodnić, skąd wzięło się źródło projektowych inspiracji. Ale nawet jeśli okazało by się, że wizja krakowskiego MLP znalazła świadome odzwierciedlenie w projekcie holenderskiej pracowni, to jest to nic innego jak tylko powód do zadowolenia. Dowodziłby bowiem, że jakość nowej architektury w naszym mieście równa powoli światowym standardom.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków żródło: Konferencja Wikimedia Polska 2010 Plagiat (łac. plagium - kradzież) - skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem, np. obrazu, grafiki, fotografii, odkrycia, piosenki, wiersza, wynalazku, pracy magisterskiej, pracy doktorskiej, publikacji naukowej. Trudność w podaniu jednoznacznej i nie budzącej kontrowersji definicji plagiatu wynika ze złożoności tego problemu. Plagiat oznacza – w języku potocznym – kradzież utworu lub pomysłu. Plagiatem jest przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu lub jego fragmentu (cudzych elementów twórczych), to znaczy ukrycia źródła ich pochodzenia. Oznacza więc kradzież intelektualną. Plagiat z założenia jest umyślny, plagiator (osoba, która dopuściła się plagiatu) przypisuje sobie cudzą twórczość. Plagiator świadomie zataja źródło pochodzenia istotnych zapożyczeń. Według niektórych autorów „niechlujstwo i rażąca niedbałość, względnie nieumiejętność w redagowaniu przypisów nie stanowi (…) okoliczności łagodzącej. Plagiat nie odnosi się do grafik/tekstów w domenie publicznej, czyli, możliwych do użytku dla każdego. Np. gdy osoba użyje grafiki/tekstu która/y jest ogólnodostępny, a osoba druga użyje tej samej grafiki/tekstu, nie można tego uznać za plagiat, jako że obydwoje odbiorcy mają do tej grafiki/tekstu takie same prawa. Trudności definicyjne Plagiat w ujęciu prawniczym jest trudny do zdefiniowania. Z tego względu nie zawsze stanowi naruszenie praw autorskich lub pokrewnych, ale nawet wtedy jest czynnością naganną moralnie. Trudność w definiowaniu plagiatu wynika m.in. z faktu, że cały dorobek intelektualny i artystyczny ludzkości powstaje w wyniku przetwarzania i rozwijania dorobku poprzedników. Zatem informowanie o każdym, nawet najmniejszym zapożyczeniu prowadzi do absurdu. Na dodatek z wielu zapożyczeń nie zdajemy sobie sprawy, a plagiat jest zamierzeniem celowym. Trudno więc mówić o plagiacie niezamierzonym. Plagiatem będzie jedynie nie informowanie o istotnych zapożyczeniach. Być może kłopotliwe i nieostre będzie uznanie istotnych i nieistotnych zapożyczeń. Rodzaje plagiatuPlagiat jawny polega na przejęciu całości lub fragmentu cudzego utworu i opatrzenia go własnym nazwiskiem. Plagiat ukryty występuje wtedy, gdy autor przejmuje fragmenty z cudzego utworu bez podania źródła i pierwotnego autora, a następnie wplata je do własnych wywodów. Odnosi się to nie tylko do dosłownych zapożyczeń (słowo w słowo, kopiowanie), ale również na odwzorowaniu danego utworu przy użyciu innych wyrazów, oddających jednak dokładnie tę sama treść i konstrukcję myślową (rodzaj wywodu).
Ten artykuł z GW "Architektura: Zachód zrzyna od Krakowa" i Hasło "Plagiat" z Wikipedii to tak dla wywołania dyskusji. Co o tym sądzicie? ian |